Rano zbudził mnie wrzask Alex. Zobaczyła wielkiego pająka. Ona czasami zachowuje się jak dziecko. Weszłam na Twittera potem zrobiłam śniadanie i ubrałam się w białą bluzkę z krzyżem i czarne leginsy. Wyglądałam cudnie. Nałożyłam podkład i róż (nie lubiłam się tapetować). Nałożyłam ten case na swój iPhone i ruszyłam na zakupy. Były straszne tłumy więc się nie rozkupywałam kupiłam jedynie tą spódnice i te buty. Tak wiem że mamy oszczędzać ale ja nie umiem nie potrafię. Może zobaczę w necie może coś znajdę. Po 20 minutach znalazłam artykuł że pewien zespół poszukuje tekściarza. Wiem wiem nie jestem w tym dobra ale zawsze mogę spróbować czasem jak jest mi smutno piszę jakieś piosenki. Czytałam dalej aż dowiedziałam się że za tydzień mamy przyjść na kwalifikację. Teksty mamy dostarczyć do Jutra. Spisałam sobie numer telefonu ich menadżera na karteczce i włożyłam do portfela. Mam nadzieję że nikt się nie dowie.Wzięłam pudełko z musli i poszłam pisać utwór. Nie miałam weny iż w pokoju obok grała na full muzyka. Nagle dostałam smsa od Deana... Co on jeszcze ode mnie chce? Po tym jak mnie potraktował? Otworzyłam smsa 'Hej Alice możemy się spotkać?' Co on do mnie ma? nie mam zamiaru mu odpisywać nie po tym wszystkim. Pomyślałam że muszę być twarda i nikt mi w tym nie przeszkodzi. Pomyślałam nad pójściem do pracy Alex bo musiałam się komuś wyżalić. Po drodze zobaczyłam cudne buty i torebkę. Kupiłam to i szłam dalej. Po drodze zauważyłam Deana. Obróciłam się z nadzieją że mnie nie zauważy. Niestety zauważył..
-Hej Alice czemu nie odpisujesz na sms? Martwiłem się.
-Co? Ty po tym wszystkim chcesz się ze mną spotykać jak nigdy nic? Zapomnij...
-Ale.. (Przerwałam mu)
-Ale co? masz do mnie nie pisać nie dzwonić zapomnieć! - Wykrzyczałam mu to i poszłam dalej.
Gdy byłam już w kawiarni zamówiłam kawę i czekałam aż Alex skończy prace. Gdy nadeszła 15 razem z Alex wyszliśmy z klubu. Po drodze żaliłam jej się że Dean ciągle do mnie wypisuje. Po drodze weszliśmy do supermarketu po jedzenie. Gdy byliśmy już w domu rozpakowaliśmy zakupy po czym pokazałam jej torebkę i buty bardzo jej się podobały. Weszłam na laptopa chcąc dokączyć piosenkę bo przecież nie mam dużo czasu. Moim zdziwieniem sprawnie mi to poszło. Szczerze mówiąc byłam z siebie dumna. Poszłam się umyć i spać....
***********************************RANO******************************************
Zbudził mnie alarm po czym jeszcze nie ogarnięta zadzwoniłam pod numer menadżera tego zespołu spytałam go czy można jeszcze przynieść teksty do studia nagraniowego. Pan zlitował się i się zgodził byłam mu bardzo wdzięczna za to. Pomyślałam że muszę się ogarnąć uczesałam włosy i zrobiłam koka. Nałożyłam podkład róż i poszłam wybrać ciuchy. Pomyślałam że muszę wyglądać elegancko założyłam moje lity które kupiłam wczoraj i sukienkę białą. Wyglądałam idealnie. Poszłam.. Weszłam do WIELKIEGO studia i przywitałam menadżera. Okazało się że to był zespół....
__________________________________________________________________________________
Pszepraszam że taki krótki jak myślicie co to był za zespół, czy Alice uda się zostać ich tekściarka?
To wszystko w następnych rozdziałach zapraszam do czytania.
1 kom. - uznanie do autora ♥ /Mrs.Styles
Fajny! Czekam da 2- ugi rozdział! Ps. Zapraszam również do mnie http://littlemixonedirectionija.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńBardzo mi sie podoba!Pisz dalej czekam :-)
OdpowiedzUsuń