Po kilku minutach zadzwonił telefon okazało się że Alex potrącił samochód. Nie zdążyłam odłożyć słuchawki pobiegłam do szpitala. W szpitalu było bardzo tłocznie. Ze łzami w oczach podeszłam do recepcjonistki i spytałam się gdzie leży Alex Cook. Zaprowadziła mnie do sali gdzie ona leżała. Ku mojemu zaskoczeniu zobaczyłam Deana... Nie wiedziałam poco on tam jest. Wygoniłam go z sali po czym Alex powiedziała że miała mi to dawno powiedzieć i że ona i Dean są razem. W tym momencie mój świat się zawalił nie miałam poco żyć moja własna przyjaciółka mnie oszukała. Wybiegłam z sali i zaczęłam płakać nie chciałam już tej jędzy na oczy widzieć. Poszłam do mojego byłego dilera i kupiłam dragi. Wróciłam do domu i weszłam w świat narkomana. Pomyślałam Gdzie ja się teraz podzieję? Przecież nie mam żadnych znajomych ani rodziny. Pomyślałam że jedynym rozwiązaniem będzie Harry. Napisałam do niego na TT i wytłumaczyłam wszystko. Chłopak po kilku minutach napisał że mogę się do niego wprowadzić. Ale ja go prawie nie znam a jak coś mi zrobi? Jednak miałam do niego zaufanie zgodziłam się podałam mój adres i napisał że przyjedzie po mnie. Spakowałam się było tego
dużo. Chłopak przyjechał punktualnie o 15. Zabrał walizki a po drodze mówił że mieszka z kolegami z zespołu i często nie ma ich w domu a ja mu powiedziałam że wtedy dlatego byłam w studiu bo szukałam pracy i przyniosłam teksty piosenek. Gdy dojechaliśmy zobaczyłam wielką wille. Nie wierzyłam że będę w
niej mieszkać. Weszliśmy do środa i moim oczom ukazał się
salon. Był naprawdę przytulny i wielki. Koło salonu była
kuchnia . Potem pokazał mi
łazienkę i mój
pokój oraz resztę domu był naprawdę wielki i pszytulny. Wróciłam do mojego pokoju i wypakowałam się potem poszłam poznać się z chłopakami. Okazali się mili oraz sympatyczni zmieniłam swoje zdanie o tym zespole. Po kilkunasta minutach Niall zaproponował grę w butelkę aby się lepiej poznać. Nie miałam nic przeciwko też byłam ciekawa ich sekretów. Zaczęło się sztywnie ale później atmosfera się rozluźniła. Graliśmy tak długo że wiem już o nich chyba wszystko. Poszłam na laptopa gdzie znalazłam ogłoszenie o kastingu dla modelek. Pomyślałam że przydało mi by się to. Spisałam informacje na temat tego kastingu. Miał się zacząć jutro o 17 ale przecież obiecałam Hazzie że pójdę z nim na ''randkę'' nie mogę go olać przecież on mnie przygarną zachował się jak prawdziwy przyjaciel. Muszę z nim porozmawiać czy moglibyśmy przełożyć nasze spotkanie na inny termin więc zeszłam na dół do salonu gdzie siedzieli chłopcy. Podeszłam do Harrego i spytałam czy możemy pogadać na osobności. Poszliśmy do kuchni i zaczęliśmy rozmowę.
-Wiem że ci obiecałam że jutro pójdziemy razem do parku ale nie mogę mam pilną sprawę czy możemy pójść kiedy indziej? - Spytałam tajemniczo bo nie chciałam żeby wiedział gdzie idę
-No dobra nie mamy wyjścia możemy iść kiedy indziej
-Dziękuje - Powiedziałam z uśmiechem i pocałowałam chłopaka w policzek po czym poszłam się myć i spać...
__________________________________________________________________________________
Myślę że ten rozdział wam się podoba ;)
1 kom - Czytasz ♥ \ /Mrs. Styles
Fajny! :)
OdpowiedzUsuń